pon. Lip 22nd, 2019

Ukraińce

W Polsce zaczyna brakować pracy dla Ukraińców

Bezrobocie rośnie, a liczba Ukraińców zarejestrowanych w ZUS maleje. Zdaniem ekspertów nie oznacza to powiększania się szarej strefy. Rosnąca dostępność Polaków na rodzimym rynku pracy wypiera pracowników z Ukrainy. Naszym rodakom trudniej jest znaleźć pracę na Zachodzie Europy, przygotowującym się do spowolnienia gospodarczego związanego m.in. z brexitem. Na koniec 2019 r. z polskiego rynku może odpłynąć maksymalnie 100 tys. pracowników z Ukrainy.
 Obywatelom Polski coraz trudniej znaleźć pracę na Zachodzie, szczególnie w przygotowującej się do brexitu Wielkiej Brytanii i poszukujących tańszej niż Polacy siły roboczej Niemczech. Gdy brexit stanie się faktem to sytuacja jeszcze się nasili, a w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy będziemy mogli zaobserwować szczególnie duży zastrzyk Polaków na rodzimym rynku. Widzimy też wyraźnie, że fala pracowników z Ukrainy nie ustaje. Tylko w naszej firmie mamy obecnie około 2 tys. Ukraińców gotowych do podjęcia pracy w Polsce – mówi Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service, ekspert rynku pracy.
Jak twierdzą niemieccy ekonomiści, twardy brexit zagrozi bezpośrednio aż 100 tys. miejsc pracy w ich kraju. Jednocześnie dodają, że ta liczba może okazać się znacznie wyższa – brexit bez umowy spowoduje m.in. powrót cła i innych opłat funkcjonujących poza UE, co pośrednio przełoży się na mniejszą skłonność do inwestycji i wzrost bezrobocia.

Powołano pełnomocnika ds. Ukraińców: „Chciałbym, żeby czuli się jak u siebie”

Prezydent Wrocławia powołał pełnomocnika ds. Ukraińców – została nim Olga Chrebor, która od lat zajmuje się społecznością ukraińską we Wrocławiu – poinformował urząd miasta.

Pełnomocnik Prezydenta Wrocławia ds. Mieszkańców Pochodzenia Ukraińskiego została wybrany podczas Forum for Unity od Migrants, które jest organizowane przez Centrum Ukraińskiej Kultury i Rozwoju oraz Fundacji Ukraina.

Jak zapowiedział Sutryk: „Chciałbym, żeby wszyscy cudzoziemcy, Ukraińcy, czuli się we Wrocławiu tak, jak u siebie”. Prezydent obiecał również, że będzie kontynuował politykę poprzedniego prezydenta ws. migrantów z Ukrainy.

Olga Chrebor to dotychczasowa kierownik Centrum Biblioteczno-Kulturalnego Fama i prezes Festiwalu Kalejdoskop Kultur. Chce się zająć m.in. różnicami kulturowymi: „Wynika to z tego, że jako wrocławianie, ale przede wszystkim, jako obywatele Polski nie jesteśmy przyzwyczajeni do obcowania z innością, nawet jeżeli ta inność jest właściwie niezauważalna” – mówiła Chrebor.

Tymczasem z ostatnich danych wynika, że Polskę zalewają Ukraińcy. Rośnie nie tylko liczba wiz wydawanych przez placówki konsularne. Ukraińcy coraz częściej uzyskują także polskie obywatelstwo. W 2017 obywatelstwo Polski otrzymało 4 233 osób. To aż 15% więcej niż w roku 2016.

Tylko od 2010 roku do maja 2018 roku do Polski przybyło ponad 535 tysięcy Ukraińców – wynika z oficjalnych danych. Szacuje się jednak, że w Polsce może pracować ponad dwa miliony obywateli tego kraju.

Bunt pracowników z Ukrainy: „za 15 zł/h nie będziemy robić bo to mało”

Prowadzą dyskusję w grupach na facebooku, śledzą ogłoszenia, sondują rynek. Ukraińscy pracownicy nie chcą być dłużej wykorzystywani. Obraz zagubionych imigrantów mieszkających po 20 osób w jednym pokoju to już przeszłość.

Ukraińscy robotnicy powiedzieli, że za 15 zł/h nie będą pracować bo to mało. Ale ja nie zamierzałem im dawać więcej. Zamieściłem ogłoszenie w internecie i zgłosiło się kilku Polaków, którzy zaakceptowali tę stawkę. Wtedy moi pracownicy zażądali wypłatę za bieżący miesiąc i oznajmili, że mają już ustalona prace gdzie indziej za 15,5 zł/h. Oczywiście nic im nie zapłaciłem, ponieważ był początek miesiąca – opowiada pan Dariusz, założyciel niewielkiej firmy remontowej.

Nasi wschodni sąsiedzi przestali chodzić ze spuszczonymi głowami i prosić o zatrudnienie. Coraz częściej to oni stawiają warunki. Zgadują się na facebookowych grupach, radzą gdzie i ile można wyciągnąć od pracodawcy. O ich interesy dba dodatkowo Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Ukraińskich w Polsce. Zaczynają się ostre negocjacje. Wiedzą, że polskie firmy stoją pod ścianą. Ukraińcy poczynają sobie coraz śmielej, bo wiedzą, że polskie firmy są na nich skazane. Dane GUS-u wskazują, że na rynku brakuje 170 tys. osób. A będzie jeszcze gorzej, bo nasi rodacy nie zamierzają wracać z emigracji, a popyt na pracowników rośnie w tempie 17 proc. rocznie. Według Związku Przedsiębiorców i Pracodawców aby utrzymać tempo wzrostu gospodarczego, Polska w ciągu kolejnych 10 lat będzie potrzebowała ok. 5 milionów pracowników.

Kiedyś moi rodacy spali w pokojach po 20-30 osób, godzili się na stawkę 6-7 złotych. Dzisiaj za 15 złotych nie każdy zdecyduje się przyjść do pracy. Chyba, że w pakiecie dostanie wyżywienie i porządne zakwaterowanie. Może zmądrzeli? – zastanawia się Andriej Zilenko, imigrant z Ukrainy, mieszkający w Polsce od 4 lat. Szacuje się, że w Polsce stale przebywa ok. 6 milionów Ukraińców i tylko 1,24 procent z nich nie pracuje.

x