pon. Lip 22nd, 2019

Polska

W Polsce spada liczba pracujących. Polacy są coraz bardziej niezadowoleni ze swojego wynagrodzenia

W ciągu ostatniego półrocza pracodawcę zmieniło 19 proc. ankietowanych, jest to wynik o 6 p.p. niższy niż przed kwartałem – wynika z najnowszego badania agencji Randstad.

Choć stopa bezrobocia rejestrowanego, licząc rdr, spada już od 5,5 roku, to liczba pracujących również zaczęła spadać – zwracają uwagę eksperci rynku pracy Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

„Na stabilizację na rynku pracy w połowie roku wskazują dane dotyczące rotacji. W ciągu ostatniego półrocza 19 proc. uczestników badania zmieniło pracodawcę. To wynik taki sam jak zeszłoroczny i o 6 p.p. niższy niż przed kwartałem. Stanowisko u obecnego pracodawcy zmieniło w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 20 proc. ankietowanych – o 3 p.p. więcej niż przed rokiem, ale o 1 p.p. mniej niż przed kwartałem” – napisano w komunikacie.

Zmniejszył się natomiast poziom satysfakcji zawodowej Polaków, mimo, że 3/4 zatrudnionych nadal jest usatysfakcjonowanych miejscem pracy w swojej firmie. Wynik z poprzedniego badania Randstad był jednak rekordowy – zadowolonych było 4 na 5 pracujących.

Po raz pierwszy od roku zanotowano także nieznacznie mniejszy (o 2 p.p.) optymizm w kwestii bezproblemowego znalezienia nowego zatrudnienia.

Najczęstszym powodem zmiany pracy było wynagrodzenie – zostało wskazane przez 55 proc. respondentów, którzy w ostatnim czasie znaleźli nowego pracodawcę.

Polacy coraz częściej zaczynają być niezadowoleni ze swojej płacy.

Źródło: randstad.pl / bankier.pl

SZOK! Gigantyczne bezzwrotne zapomogi dla byłych posłów! Marszałek Kuchciński rozdał już 1,5 mln zł

Od początku 2019 roku Marek Kuchciński przyznał 65 zapomóg na łączną kwotę 213 tys. zł. W 2018 r. przyznano aż 156 zapomóg na sumę 509.300 zł.

Jak podało Centrum Informacyjne Sejmu, od początku tej kadencji parlamentu do chwili obecnej przyznano już 525 zapomóg na łączną kwotę aż 1,5 mln zł.

Posłowie, którzy znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, mogą się zgłaszać do marszałka Sejmu z wnioskiem o zapomogę. Co roku mają możliwość uzyskania 2,2 tys. zł.

– Jeśli chodzi o zapomogi, głównym kryterium jest stan zdrowia, wiek i dochód na członka rodziny – informuje Centrum Informacyjne Sejmu.

Zapomoga bezzwrotna może być udzielana posłom i byłym posłom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej, którzy nie  mogą zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych, dotkniętym wypadkiem losowym (choroba, zgon członka rodziny, utrata mienia itp.).

W przypadku zgonu posła lub byłego posła, zapomoga bezzwrotna może być udzielona także członkom rodziny. Zapomogi mogą być udzielane posłom i posłom byłych kadencji raz w roku kalendarzowym.

Jak widać, parlamentarzyści chętnie korzystają z tej możliwości, niektórzy prawdopodobnie po kilka razy, gdyż średnia kwota przydzielonej zapomogi ponad 2,8 tys.zł.

Sprawę komentuje w mediach poseł ruchu Kukiz’15, Tomasz Rzymkowski.

– Dla mnie to kompletnie szokujące, że od początku tej kadencji poszło już 1,5 mln zł dla byłych posłów – podkreśla poseł.

Źródło: se.pl / innpoland.pl

Kompletnie pijany wybrał się na Giewont! Wrócił śmigłowcem [VIDEO]

Mieszkaniec Krakowa wybrał się pod wpływem alkoholu na Giewont. Był tak pijany, że na dół musiał go zabrać śmigłowiec TOPR.

Informację o zataczającym się mężczyźnie przekazali w poniedziałek turyści obawiając się, że może zrobić sobie krzywdę.

Po przewiezieniu śmigłowcem TOPR na lądowisko został przebadany alkomatem przez czekający już patrol policji. Okazało się, że 55. latek „wydmuchał” 1,8 promila alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu.

– Gdy wytrzeźwieje podejmiemy dalsze decyzje – poinformował Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.

Po nocy spędzonej w zakopiańskiej komendzie turysta uratowany pod Giewontem wyszedł na wolność.

Źródło: www.tp24.pl

Dotkliwie pobili Rumunkę bo myśleli że jest Polką. Antypolonizm na wyspach

Anca Vacariu została brutalnie pobita, bo jej oprawcy myśleli, że jest Polką. Wszystko wydarzyło się w biały dzień, w brytyjskim Doncester – informuje wprost.pl.

Do tragicznego zdarzenia doszło 16 marca. Anca Vacariu wyszła przed swój dom, ponieważ zostawiła coś w samochodzie. Nagle podbiegła do niej 10-osobowa grupa. Z relacji kobiety wynika, że młodzi mężczyźni byli agresywni i wulgarni. Gdy zagroziła, że zadzwoni po policję, sytuacja gwałtownie się pogorszyła – opisuje

Cały opis zdarzenia znajdziecie państwo u źródła pod tym linkiem: https://polakpatriota.pl/skatowali-rumunke-bo-mysleli-ze-jest-polka-rasistowski-atak-na-wyspach/

W Polsce do 2026 roku powstanie elektrownia atomowa.

Pierwsze dwa bloki elektrowni atomowej mają powstać do 2026 roku i kosztować 40-60 mld zł. Takich pieniędzy nie ma w polskich spółkach energetycznych. Zapłacimy 10 zł miesięcznie więcej za prąd, aby zrzucić się na elektrownię atomową? Taką propozycję przedstawia Ministerstwo Energii.

Prace nad budową alternatywnej energii dla węgla w Polsce muszą zostać przyśpieszone, a to ze względu na podpisaną ostatnio w Parlamencie Europejskim ustawę o środowisku, która zawiera przede wszystkim wpis zobowiązujący do obniżenia emisji CO2 przez wspólnotę członków Unii Europejskiej. Problem z budową elektrowni atomowej polega na tym, że nie ma pieniędzy na taką budowę, a pożyczone pieniądze na tę inwestycję trzeba będzie zwrócić w ciągu 15 lat, a przez ten okres elektrownia nie zarobi tylu pieniędzy, aby spłacić kredyt.

Po objęciu władzy przez PiS, minister Truszewski zaczął prace nad nowym modelem finansowania. Niedawno minister stwierdził, że chciałby, aby okres spłaty długów zaciągniętych na budowę elektrowni jądrowej wydłużyć na cały okres jej eksploatacji, czyli nawet 60 lat, a pierwsze reaktory miałyby powstać do 2026 roku. Do rozdziału o finansowaniu dopisano jeden punkt: elektrownia atomowa mogłaby zostać sfinansowana dzięki dodatkowej „opłacie jądrowej”, zaszytej w rachunkach gospodarstw domowych i firm.

Czytaj także: Putin grozi już oficjalnie! Po jego słowach świat zamarł.

Opłata jądrowa (być może oficjalnie nazwana „opłatą środowiskową”) zastąpiłaby obecnie obowiązującą opłatę przejściową, która finansuje skutki rozwiązania kontraktów długoterminowych zawieranych przed wejściem Polski do UE. Problem w tym, że opłata przejściowa to tylko 5 zł miesięcznie, żeby zapełnić lukę finansową „opłata jądrowa”, musiałaby być dwa-trzy razy wyższa. 10-15 zł miesięcznie więcej za prąd, żeby zrzucić się na elektrownię atomową? Taka propozycja przed wyborami praktycznie jest nie do przeprowadzenia. Nikt nie chce płacić więcej za prąd. Dlatego nowy podatek ma wejść w życie dopiero w drugiej kadencji partii PiS, która dominuje we wszystkich sondażach przed wyborami parlamentarnymi.

x