Społeczeństwo obawiało się, że książki biblioteczne mogą rozprzestrzeniać śmiertelne choroby.

12 września 1895 r. Nebraskan Jessie Allan zmarł na gruźlicę . Takie zgony były częstym zjawiskiem na przełomie XIX i XX wieku, ale przypadek Allana dotyczący „konsumpcji” pochodził podobno z niezwykłego źródła. Była bibliotekarką w Bibliotece Publicznej Omaha, a dzięki powszechnemu strachowi czasu ludzie martwili się, że śmiertelna choroba Allana mogła wynikać z książki.

„Śmierć panny Jessie Allan jest podwójnie smutna z powodu doskonałej reputacji, jaką zdobyła dla niej jej praca, oraz miłego przywiązania, które wszyscy bibliotekarze, którzy ją znali, zaczęli jej współczuć, a także dlatego, że jej śmierć zapoczątkowała nową dyskusję: na możliwość zarażenia się chorobami zakaźnymi poprzez książki biblioteczne ”, The Library Journal , opublikowane przez American Library Association, napisane w październiku 1895 roku.

Śmierć Allana nastąpiła podczas tak zwanego „wielkiego strachu przed książkami”. Ten strach, obecnie w większości zapomniany, był szaloną paniką pod koniec XIX i na początku XX wieku, że skażone książki – zwłaszcza te wypożyczone z bibliotek – mogą rozprzestrzeniać śmiertelne choroby. Panika zrodziła się z „publicznego zrozumienia przyczyn chorób jako zarazków”, mówi Annika Mann, profesor z Arizona State University i autorka Reading Contagion: The Hazards of Reading in the Age of Print .

Bibliotekarze martwili się, że śmierć Allana, która stała się centralnym punktem strachu, zniechęci ludzi do pożyczania książek i doprowadzi do spadku poparcia dla bibliotek publicznych.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.