wt. Lip 23rd, 2019

Silnie trujące mięso w polskich sklepach! Gdy Unia kontroluje Polskę, ktoś robi złoty interes

Wieprzowina z Barbadosu, skażona środkiem przeciw robakom i tasiemcom, trafiła do Polski. Transport odbywał się poprzez Belgię, a wszystko to pod przykrywką walki unijnych urzędników z polskim mięsem i świniami zarażonymi ASF.

Wieprzowina z Barbadosu, skażona środkiem przeciw robakom i tasiemcom, trafiła do Polski. Transport odbywał się poprzez Belgię, a wszystko to pod przykrywką walki unijnych urzędników z polskim mięsem i świniami zarażonymi ASF.

Informacja o skażonej żywności pojawiła się oficjalnie 22 lutego. Wówczas to oficjalny komunikat wydały służby ostrzegania przed niebezpieczną żywnością.

Jak stwierdził polski nadzór weterynaryjny, wieprzowina była bardzo mocno zaprawiona Lewamizolen, czyli środkiem chemicznych służącym do odrobaczania zwierząt. Spożycie posiłku może grozić silnym bólem głowy i rozstrojem żołądka.

Teraz to Polska powinna rozkręcić międzynarodową aferę, bronić konsumentów i naszego rynku przed niebezpiecznymi produktami. Oskarżać, tak jak oskarżane są w tej chwili polskie firmy – napisała pracownica Inspekcji Weterynaryjnej na swoim oficjalnym blogu.

Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa, do przetwórni trafiło około 60 sztuk ubitych świń, z których mięso zostało rozlokowane do firm w woj. kujawsko-pomorskim i łódzkim. Przechwycić udało się zaledwie cześć zatrutego mięsa.

Jak podkreśliła weterynarz, która zajmowała się sprawą, polscy urzędnicy nie potrafią się zachować wobec kryzysu. O aferze jest cisza, a powinniśmy już nękać kontrolami belgijskie firmy. W ten sam sposób służby z połowy europejskich krajów naskoczyły na polskich dostawców, gdy ujawniono aferę z ubojem chorych krów.


x