pon. Lip 22nd, 2019

Wychowawczyni w przedszkolu w Kleosinie (woj. podlaskie) źle poczuła się w pracy i trafiła do szpitala. Kilka godzin później kobieta zmarła. Rodzice dzieci są zaniepokojeni, że powodem śmierci przedszkolanki mogło być zakażenie meningokokami. Sanepid tłumaczy, że nie ma potrzeby dezynfekcji czy zamykania placówki.

Jak podał „Kurier Poranny”, do zdarzenia doszło w ubiegły piątek. Według Teresy Kozłowskiej, dyrektorka przedszkola w Kleosinie (pow. białostocki), wychowawczyni tego dnia normalnie zjawiła się w pracy. Jednak po dwóch godzinach wyszła z placówki, ponieważ miała gorączkę.

Kobieta miała pójść do lekarza. Kilka godzin później Sanepid poinformował dyrekcję placówki, że przedszkolanka zmarła.

Kozłowska zapewniła, że personel placówki i dzieci, które miały kontakt z kobietą, otrzymały antybiotyk.

Zaniepokojeni rodzice w internecie wyrażają obawę o zdrowie swoich dzieci. – Co z naszymi dziećmi? Czy w przedszkolu potrzebna jest dezynfekcja? Czy przedszkole podejmuje jakieś kroki, by zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się zakażenia? Dlaczego nigdzie nie ma żadnych informacji? Przecież ta przedszkolanka źle się czuła już od tygodnia, a chodziła do pracy… – alarmowali rodzice, cytowani przez dziennik.

Spekulacje podsyca lakoniczny komunikat na stronie internetowej przedszkola, w którym apeluje się do rodziców, aby osobiście pytali dyrektor placówki o sprawę ze zmarłą wychowawczynią.




Zamieszczono również komunikat Sanepidu z Białegostoku, w którym przytoczono rekomendację Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodka Układu Nerwowego.

Podkreślono w nim, że człowiek jest jedynym rezerwuarem meningokoków, a bakterie te poza organizmem ludzkim szybko giną. W rezultacie nie ma potrzeby zamykania oraz dezynfekowania przedszkola.

Do podobnej sytuacji doszło pod koniec czerwca we Wrocławiu, gdzie 24-letnia kobieta pracująca w przedszkolu zmarła na chorobę meningokokową. Co gorsza w placówce opiekowała się nie zaszczepionymi dziećmi.

Co to jest choroba meningokokowa? 

Ma ona bardzo gwałtowny przebieg. Bakterie Neisseria meningitidis, które ją powodują, przenoszą się drogą kropelkową oraz przez kontakt bezpośredni (mogą zaatakować od 2 do 10 dni od zarażenia), prowadząc m.in. do tzw. posocznicy meningokowej i śmierci nawet w ciągu kilku godzin (do kilku dni) od momentu wystąpienia pierwszych objawów m.in. przyspieszonego oddechu, gorączki, drgawek, wysypki i bólów stawów.

x