Powstanie więcej ładowarek do samochodów elektrycznych – kto na tym zarobi?

W maju przeprowadziliśmy pierwszy społeczny test samochodu elektrycznego – Nissana Leafa 2. Pierwszy wniosek, który nam się nasunął, dotyczył sieci ładowarek w Polsce. Odczuliśmy brak ich wystarczającej liczby w dużych miastach. Wśród miejsc, które odwiedziliśmy, były m. in. Warszawa, Kraków, Łódź, Radom, Katowice i Kielce. W mniejszych miastach jest prawdopodobnie jeszcze gorzej.

Budowa szybkich ładowarek w strategicznych miejscach jest konieczna. Ich powstawaniu powinny sprzyjać projekty realizowane w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. W ostatnim czasie rząd coraz częściej stara się wspierać wszelkie projekty mające na celu zmniejszenie emisji CO2, a tym samym sprzyjające poprawie jakości powietrza.

Także firmy prywatne coraz więcej inwestują w elektromobilność, wypełniając w ten sposób swoje cele proekologiczne. W wielu miastach coraz intensywniej rozwijają się usługi carsharingowe, w ramach których można wypożyczyć samochód na krótki okres czasu. Wrocław postawił nawet na własną sieci carsharingu – Vozillę – w której wypożyczyć można wyłącznie elektryczne samochody, co z kolei wymusza budowę większej ilości ładowarek.

Wkrótce do tych miast dołączą również Katowice, w których na jesieni będzie można skorzystać z 20 samochodów elektrycznych udostępnianych przez Tauron. Z tego powodu powstają tam 22 miejsca ładowania pojazdów elektrycznych.

Jeżeli ktoś chciałby się dowiedzieć, gdzie dokładnie znajdują się stacje ładowania, może zapoznać się z mapą dostępną na stronie PlugShare.

Udostępnij 📢

Warto przeczytać

31 More posts in Biznes category
Recommended for you
Start-up – co to jest i jak rozpocząć

Co to jest start-up  Start-up to zazwyczaj nowa lub tymczasowa firma, której założyciele mają pomysł...