Polska firma komputerowa miała szanse zostać globalnym gigantem, ale..

Gdyby w 2001 roku urzędnicy nie zniszczyli polskiego producenta z branży komputerowej, firma “Optimus” założona przez Romana Kluske mogłaby zostać potęgą w skali globalnej.

Wczesna wiosna 2001 r. Produkcja i sprzedaż komputerów Optimus idzie znakomicie. Firma jest liderem na polskim rynku i powoli wchodzi na rynki zagraniczne. Nagle w przepisach podatkowych dochodzi do zmian. Komputery wyprodukowane i sprzedawane w Polsce zostały obciążone stawką 22% VAT, zaś te sprowadzone z zagranicy stawką 0% przez co Optimus nie miał szans konkurować cenowo na polskim rynku. Zarząd firmy w tamtym momencie swoją jedyną szansę upatrywał na zagranicznych rynkach. Udało się pozyskać kilku kontrahentów na dostawy sprzętu i mogłoby się wydawać, że wszystko idzie w dobrą strone.

W marcu 2001 r. do siedziby firmy wpada kontrola skarbowa. Stwierdza obchodzenie prawa podatkowego w celu wyłudzania zwrotów VAT. Nakłada domiar podatkowy w wysokości 19,4 mln zł. Do akcji wkracza prokuratura. W tym czasie Roman Kluska sprzedaje udziały w Optimusie BRE Bankowi i Zbigniewowi Jakubasowi za 261 mln zł, mimo że wartość rynkowa akcji wynosiła ponad 400 mln zł. Dlaczego wolał sprzedać ze stratą?

— Nie obawiałem się kontroli, bo byłem pewien, że postępuję zgodnie z prawem. Jednak skala korupcji w gospodarce była tak wielka, że nie dało się normalnie działać. Odpuściłem więc sobie tę szarpaninę. — mówi Roman Kluska

2 lipca 2002 r. na polecenie prokuratury CBŚ wyciąga Romana Kluskę z łóżka i w kajdankach zawozi do aresztu. Wychodzi po wpłaceniu gigantycznej kaucji w wysokości 8 mln zł. Wojsko zajmuje jego dwa samochody land cruiser.

— To nie były normalne działania. Czułem, że ktoś się na mnie uwziął, bo odnosiłem sukcesy w biznesie. Kto? Nazwijmy to siłami zła żerującymi w gąszczu niejasnych i niekorzystnych dla przedsiębiorców przepisów — stwierdza Roman Kluska

Jeszcze w 2001 r. łączne przychody Optimusa wynosiły 652 mln zł. Rok później już tylko 237 mln zł. Szybki spadek szedł w parze z pogarszającą się pozycją na rynku. Udział spółki zmalał z 14,5% do 5,1%. Z pierwszego miejsca w branży w ciągu roku firma stoczyła się na czwarte. W latach 2002-03 musiała zwolnić ponad 300 osób.

Listopad 2003 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za bezprawne decyzje skarbówki wobec Optimusa i uchyla sprawe. Grudzień 2003 r. Krakowska Prokuratura Apelacyjna umarza śledztwo przeciwko Romanowi Klusce i innym członkom zarządu z powodu braku przestępstwa. Październik 2005 r. Sąd Okręgowy w Krakowie przyznaje Romanowi Klusce 6 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za niesłuszne zatrzymanie.

Na przełomie 2008 i 2009 r. ledwo dyszący Optimus zawiesił działalność. Z pomocną dłonią przyszła wtedy spółka CD Projekt Red (twórca gier komputerowych, m.in. Wiedźmin), która połączyła się z Optimusem. Piotr Nielubowicz, członek zarządu CD Projektu, nie ma wątpliwości, czym byłby dziś Optimus.

— Wierzę, że gdyby nie błędne decyzje organów skarbowych, Optimus byłby dziś większą firmą niż np. ABC Data, AB czy Action, spółki notujące dziś po 2-3 miliardy złotych rocznych przychodów. Może nawet mielibyśmy w Polsce globalnego gracza rynku IT na skalę firm ASUS, Acer czy ATI — uważa Piotr Nielubowicz.

W sprawie Kluski żaden urzędnik ani prokurator nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Dziś założyciel Optimusa hoduje owce w Beskidach i produkuje ekologiczne sery wysokiej jakości.

Czytaj też: Tusk otrzyma 85 tys. zł emerytury miesięcznie. Już od 62 roku życia

 

Optimus miał szansę być globalnym mocarzem cz. 1

Optimus miał szansę być globalnym mocarzem cz. 2

Udostępnij 📢

Warto przeczytać

31 More posts in Biznes category
Recommended for you
Start-up – co to jest i jak rozpocząć

Co to jest start-up  Start-up to zazwyczaj nowa lub tymczasowa firma, której założyciele mają pomysł...