Niemiecka policja znalazła sposób na braki kadrowe? Szukają funkcjonariuszy w Polsce

Funkcjonariusze z Polski rozwiążą problemy kadrowe niemieckiej policji? Dziennik „Die Welt” informuje o rekrutacji kandydatów znad Wisły. Choć chętnych nie brakuje, to jednak tylko nielicznym udaje się zdobyć pracę.

Nieco ponad dwa miesiące temu, niemieckie media informowały o problemach policji w Berlinie. Stolica Niemiec chce zwiększyć liczbę funkcjonariuszy z 17 tys. do 19 tys. W tym miejscu pojawia się jednak problem – brak chętnych. Wobec tego policjanci zaczęli poszukiwania nowego narybku wśród obcokrajowców.

Z brakami w kadrach zmaga się również policja z Brandenburgii – landu graniczącego z Polską. „Die Welt” informuje, że miejscowe władze zamierzają szkolić 400 nowych policjantów co rok. Mimo, że liczba ta nie wydaje się wysoka, w przyszłości mogą się pojawiać kłopoty.

Szef związku zawodowego policjantów Andreas Schuster powiedział w rozmowie z dziennikiem, że w tym roku „ledwo” się udało. „Z roku na rok będzie coraz trudniej obsadzić wolne miejsca” – dodał.

Niemiecka policja znalazła lekarstwo na problemy kadrowe?

Niemcy postanowili zapobiec brakom kadrowym już teraz. Wyższa Szkoła Policji zabiega o kandydatów na specjalnych giełdach zawodowych na terenie Polski, w pobliżu granic z Niemcami. Aby ułatwić sprawę, w 2015 roku wdrożono nawet specjalny program, który ma za zadanie ułatwić pozyskiwanie kandydatów znad Wisły.

Dziennikarka Kaja Klapsa porozmawiała z Norbertem Połczyńskim, który 3 lata temu zgłosił się do pracy w niemieckiej policji. Musiał przebyć identyczną drogę, jak inni – testy psychologiczne, sprawnościowe i dyktando. Udało się i od pół roku jest już funkcjonariuszem niemieckiej policji.

„Lubię spokój i porządek panujący w Niemczech” – powiedział. Połczyński zdradził również, że pensja jaką otrzymuje w Niemczech jest wyższa, niż ta w Polsce.

Niewielu się udało

Testy i problemy z którymi muszą się zmierzyć chętni do służby w niemieckiej policji są jednak poważne. Najlepiej potwierdzają to liczby. Jak podaje Deutsche Welle, w pierwszym roku o przyjęcie ubiegło się 71 osób z Polski. Udało się tylko trzem…

x