pon. Lip 22nd, 2019

Pomagam

Policja przerwała poszukiwania 5-letniego Dawidka. Koledzy jego ojca wzięli sprawy w swoje ręce

Do zaginięcia Dawida Żukowskiego doszło w środę. Po pięciu dniach policja przerwała poszukiwania chłopca z Grodziska Mazowieckiego. Teraz jednak poszukiwania prowadzą koledzy ojca 5-latka, Pawła Ż.

Przez cztery doby poszukiwano chłopca. W poniedziałek policja postanowiła przerwać akcję i skupić się na analizie kryminalistycznej. Badane będą zgromadzone do tej pory wiedza, nagrania z monitoringu, kamer z samochodów, przesłuchań świadków oraz informacje od mieszkańców i osób, które mogły widzieć 32-latka i jego syna.

Policyjni psychologowie – profilerzy – pracują nad portretem psychologicznym Pawła Ż., co może pomóc w określeniu jego motywacji.

W środę po południu ojciec zabrał 5-letniego Dawida z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim i miał zawieźć chłopca do matki mieszkającej w okolicy warszawskiego Okęcia. Mężczyzna jednak tam nie dotarł. Wieczorem 32-latek rzucił się pod pociąg. Do tej pory nie natrafiono na ślad dziecka.

Niedługo przed targnięciem się na własne życie Paweł Ż. miał kontaktować się z marką dziecka i wysłać jej SMS-a o treści „Już nigdy nie zobaczysz syna”.

Koledzy z pracy 32-latka są zszokowani pojawiającymi się doniesieniami. Postanowili rozpocząć poszukiwania Dawidka na własną rękę. W rozmowie z wp.pl przyznali, że „poszukiwania nie są dobrze prowadzone”, więc zaangażowali się w prywatne śledztwo.

Kilku znajomym Pawła pomaga prawie setka ochotników.

– Znałem Pawła i wiem, że to łebski facet. Policja „opracowała” trasę, którą miał jechać, na podstawie tego, gdzie logował się jego telefon. A dlaczego nie założyli, że mógł gdzieś zostawić komórkę na pewien czas, by zmylić trop? Świadkowie mówili nam, że widzieli auto na trasie katowickiej. Tam należy szukać – mówił cytowany przez wp.pl Andrzej.

To, co uda się ustalić kolegom samobójcy, od razu przekazywane jest służbom. – Chcemy pomóc a nie przeszkadzać – dodał Andrzej.

Źródła: wp.pl/radiozet.pl

W chwili porwania małoletnia miała 120 cm wzrostu, włosy kręcone koloru jasnego do ramion, oczy koloru zielonego, wzrost: do 150 CM

Policja prosi o pomoc w odnalezieniu Juli Nowickiej, która została porwana w 2014 roku

Ostatnie miejsce zameldowania: POZNAŃ

Rok urodzenia: 2009

Ubranie: w chwili porwania rodzicielskiego tj. w połowie 2014 małoletnia miała 120 cm wzrostu, włosy kręcone koloru jasnego do ramion, oczy koloru zielonego

Wzrost: DO 150 CM

Kolor oczu: JASNE

Cechy rysopisowe

  • WŁOSY: włosy skręcone (kędzierzawe), włosy jasne

Jednostka policji prowadząca poszukiwania

  • PO Komisariat Poznań – Stare Miasto, 61-861 Poznań, ul. Św. Marii Magdaleny 12
    telefon: (061) 8412411, (061) 8412412
    email: [email protected]

Zaginął JASIŃSKI MIROSŁAW – Pomóżcie go szukać

Jednostka policji prowadząca poszukiwania

  • RZ KMP Krosno, 38-400 Krosno, ul. Lwowska 28
    telefon: 134329310 – Oficer Dyżurny całodobowo
    email: [email protected]

Drugie imię: DAWID

Ostatnie miejsce zameldowania: LUBATÓWKA

Rok urodzenia: 1986

Ubranie: czarne dzinsowe spodnie,czarne buty „gleny”, ciemno zielona bluza typu „bendeswehra”, pod tą bluzą czarna bluza z kapturem z napisem z przodu Nirvana

Wzrost: 171-175 CM

Kolor oczu: CIEMNE

Cechy rysopisowe

  • SYLWETKA: waga 50-69 kg, sylwetka szczupła, wysmukła
  • WŁOSY: włosy długie, włosy: uczesanie nienaturalne, włosy ciemne
  • UZĘBIENIE: uzębienie pełne
  • USZY / UCHO: uszy średnie
  • NOS: kolor nosa naturalny, nos średni
  • CZOŁO: czoło wysokie
  • TWARZ: twarz chuda, b.szczupła

Zaginęła 19-letnia Paulina Młostoń. Policja prosi o pomoc

Policjanci z Pabianic poszukują 19-letniej Pauliny Młostoń. Nie ma z nią kontaktu od 25 marca.

Jak informują funkcjonariusze, 19-latka w poniedziałek 25 marca 2019 roku około godz. 07.00 wyszła z miejsca zamieszkania i do chwili obecnej nie powróciła, nie ma z nią również żadnego kontaktu.

Aby usprawnić poszukiwania, policjanci publikują zdjęcie i rysopis zaginionej. Paulina Młostoń ma 170 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała. Zaginiona ma długie czarne, proste włosy i piwne oczy. Jej znak szczególny to pieprzyk pod nosem z prawej strony.

W dniu zaginięcia 19-latka ubrana była w szarą pikowaną kurtkę z kapturem i czarne zamszowe buty za kostkę na płaskim obcasie.

Wszystkie osoby mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Pabianicach przy ul. Żeromskiego 18, tel. (42) 22 53 315, (42) 22 53 301 bądź 112.

Potrzebne Wasze wsparcie! Kto może niech wpłaci lub udostępni. Brakuje jeszcze ok. 500 tyś zł

Z nóżką Wojtusia coraz gorzej 🙁 Pomocy!

Zmieniają się dni w kalendarzu, zmieniają miesiące, nie zmienia jedno – to, że nasz synek jest chory… Wojtuś rośnie, różnica w długości między chorą a zdrową nóżką pogłębia się w przerażającym tempie! W naszym domu nie rozlega się tupot małych stópek, jest krzyk i płacz Wojtusia, który próbuje stanąć, a nie może… Gdy widzimy jego cierpienie, płaczemy razem z nim…

Operacja w Paley institute to naprawdę jedyna szansa, innej nie ma, inaczej synka czeka trwałe kalectwo… Robimy, co możemy, by ochronić nasze dziecko przed najgorszym – amputacją!

content_77c312ac-208c-4163-9ad1-dff3d2a86f93

Codziennie wpatrujemy się w zielony pasek, który dla nas oznacza jedno – to, czy nasz synek będzie zdrowy… Jesteśmy zrozpaczeni, nie wiemy już, do kogo się zwrócić, do jakich drzwi pukać…

Prosimy Cię o pomoc, bo inaczej nie mamy szans… Tylko Ty możesz sprawić, że realne stanie się to, czego pragniemy całe życie – zobaczyć pierwszy krok naszego dziecka..

Leczenie w USA, dające gwarancję na wyzdrowienie albo amputacja nóżki i kalectwo. Przed takim wyborem postawiono nas i nasze dziecko… Cena za normalne życia Wojtusia to ponad milion złotych. Na placu bitwy jesteśmy my i nasz chory synek… Prosimy o Twoje wsparcie, bo tylko z Twoją pomocą może nam się udać!

content_3b2d8480-07e4-4d1d-8fba-f226a4a8fa4b

Zrobilibyśmy wszystko, żeby naszemu synkowi niczego nie brakowało… Brakuje mu jednak tego, co najważniejsze – zdrowia. Tego nie potrafimy dać mu sami! Jedna nóżka Wojtusia jest dużo krótsza od drugiej, zdeformowana, złamana jak zapałka. Nie ma w niej kości piszczelowej, a stópka jest wykrzywiona… Wojtuś nie może na niej stanąć, z taką nóżką nie będzie mógł nigdy chodzić! Coraz częściej próbuje stanąć na jednej nóżce, podtrzymując się mebli… Zdezorientowany patrzy w dół, nie rozumiejąc, dlaczego jedna nóżka nie działa, dlaczego nie może poruszać się tak jak my… Pęka nam serce, bo nasz synek coraz częściej widzi, że jest inny niż wszyscy. Jest coraz starszy, coraz mądrzejszy… Co będzie dalej?

O tym, że Wojtuś jest chory, dowiedzieliśmy się w czwartym miesiącu ciąży. Choroba dziecka – każdy z nas myśli, że go to nie spotka… My też tak myśleliśmy. A potem usłyszeliśmy, że w prawej nóżce naszego dziecka brakuje kości… Że stópka jest końsko-szpotawa i zgięta. Tibial hemimelia, brak kości piszczelowej. Wada, która zdarza się raz na milion urodzeń! Nasz Wojtuś jest właśnie takim wyjątkowym, milionowym dzieckiem… Ile oddalibyśmy, żeby jego nóżki były całkiem zwyczajne.

content_a2fcd97b-a070-470d-9b27-b1b6c866162e

Przerażenie, dławiący strach, gonitwa myśli, co dalej, co teraz? Gorączkowe przeszukiwanie Internetu, by dowiedzieć się jak najwięcej, by szukać pomocy, ratunku dla naszego synka… Niby wiedzieliśmy, czego się spodziewać, ale gdy Wojtuś się urodził, widok jego złamanej, powykręcanej nóżki i tak sprawił, że pękły nam serca. Od pierwszego dnia życia naszego synka zaczęliśmy nie tylko najpiękniejszą przygodę naszego życia – bycie rodzicem – ale też trudną walkę o zdrowie naszego dziecka.

Mieliśmy nadzieję, że uda nam się walczyć w Polsce. Że możemy liczyć na NFZ… Na początku dawano nam nadzieję – że się uda, że nóżkę Wojtusia będzie można zachować i naprawić. Potem okazało się, że wada jest znacznie bardziej skomplikowana niż myśleli lekarze… Zaczęto wycofywać się ze składanych nam obietnic. Nie słychać już o operacji, usłyszeliśmy za to słowo, którego nie chcemy przyjąć do wiadomości – amputacja. Mamy przymierzać protezy… Nóżka Wojtusia jest jednak żywa, ciepła, mamy pozwolić, by ktoś ją uciął, by pozbawił jej naszego synka tylko dlatego, że nie umie jej naprawić?

Więcej na stronie o SiePomaga.pl

Link do tej zbiórki: https://www.siepomaga.pl/nozka-wojtka

x